Cierpliwości gdzie jesteś?

Cierpliwość dla rodzica to słowo klucz. To metasłowo, o mega mocy, wielkiej wartości, strategicznym znaczeniu, krytycznym w skutkach, ochronnym działaniu, ważkim i ulotnym w podtrzymaniu. Nie wiem jak jeszcze można opisać to słowo, którego działania rodzicom potrzeba jak powietrza i wody.

Bez niego nie ugasimy płomieni nerwów i histerii, nie utrzymamy się w zdrowiu psychicznym i nie doczekamy jutra. Bez niego nasze dzieci mają okazję zobaczyć rakietę (mamę, tatę) strzelającą w kosmos niemocy. Dlatego musimy o nią walczyć i szukać gdzie się da, chronić gdy ją posiądziemy i pilnować, by przez przypadek nie zwiała.

niebo cierpliwość

Cierpliwość to cnota, pewnie można się jej uczyć. Znalazłam nawet kilka artykułów na ten temat. Nie mają one jednak zbyt wiele wspólnego z tym co ma na myśli rodzic próbujący okiełznać swojego dwulatka, który z założenia nigdy nie powie „tak mamusiu”.

Bo tu nie chodzi tylko o czekanie, ale też o wyrozumiałość, taktykę, bycie mądrzejszym, kierowanie, zabezpieczanie i wiele wiele innych skomplikowanych działań! Rzeczywiście czasami pomaga policzenie do 10 na głębokim wdechu i wydechu, ale nie zawsze.

smutek załamanie

W sieci i na papierze znajdziemy wiele wspaniałych opracowań dotyczących nauki dzieci cierpliwości. Cudownie! Tylko, że nauczanie ich wymaga od nas także cierpliwości, a pewnie każda z Was wie jak trudno przychodzi tłumaczenie dziecku setny raz tego samego, patrz: „Nie wolno rysować po ścianie”, „Nie biegaj po pokoju -możesz rozbić głowę” czy „poczekaj chwilkę, mama musi dokończyć siusiu”. Samo życie… a do walki z nim potrzebujemy całego arsenału umiejętności, które tak zgrabnie można zamknąć w jednym określeniu: CIERPLIWOŚĆ.

Zestaw umiejętności i cech kryjących się za cierpliwością jest tak wiele, że postanowiłam je wszystkie lub większość wypisać. Robię to także po to, abyśmy widząc tą okazałą listę mogły sobie pogratulować tego jak wiele potrafimy i jak wiele z siebie dajemy. Będzie to miało wpływ motywacyjny, a także kontrolny, bo zobaczymy gdzie „leżymy” i czas się wziąć do roboty.

KONSEKWENTNOŚĆ

O tak, to jest to co potrafi działać cuda. Wszyscy o tym wiemy, ale też chyba wszystkim czasem nie wychodzi. To świetnie pokazuje jak wiedza wcale nie oznacza osiągnięcia sukcesu. Jest tylko środkiem, a ostatecznie i tak liczą się działania. Dlatego czytanie tych wszystkich poradników, gazet i słuchanie mądrych głów wcale nie znaczy, że ze wszystkim sobie damy świetnie radę.

Moja konsekwentność jest bardzo kulawa, szybko mięknie mi serce, gdy widzę smutne minki. Mam świadomość, że powinnam być twardsza. Dzieciom potrzebne są przewidywalne sposoby działania rodziców, schematy, które są stałe i zapewniają im poczucie bezpieczeństwa, ale też uczą tego co mogą a czego nie. Niezależnie od warunków i siły argumentów.

Konsekwencje braku konsekwencji (powtórzenie celowe) mogą być czasem bardzo bolesne. Tak na co dzień bardzo utrudniają nam życie. Nam rodzicom, których dzieci wiedzą, że mogą sobie pozwolić. Pojawia się jakiś nieogar, który rozwala nam dzień za dniem. Z czasem dzieci już nie zwracają nawet uwagi na rzucane w eter komunikaty bez pokrycia. W dalszej perspektywie pojawia się brak szacunku do wypowiadanego słowa w kierunku dziecka, brak respektu, a w skrajnych przypadkach pewnie brak autorytetu.

Wiadomo, że nie tylko dzięki konsekwencji budujemy relacje z dzieckiem, ale ma ona zapewne kluczowe znaczenie. Uczy brania odpowiedzialności za to co się mówi i robi, dotrzymywania obietnic i wywiązywania się z podjętych zobowiązań.

GORLIWOŚĆ

Kiedy chcemy dziecko czegoś nauczyć potrzeba czasu i naszej gorliwości. Powiedzmy, że założyłaś sobie, że codziennie będziecie 20 min czytać książeczki, albo układać puzzle, albo po każdej zabawie „wspólnie” będziecie sprzątać pokój.

rubik gra cierpliwość

Żeby wyrobić u dziecka nawyk lub wyrobić umiejętność wymaga to od nas gorliwości w działaniach, nieodkładania na później, pokazywania, że nie odpuszczamy z byle powodu. Ważne jest by nie odpuszczać, gdy efekty nie są takie jakich się spodziewaliśmy, ale dostosować ewentualnie metody i obserwować potrzeby dziecka. W przyszłości takim dzieciom będzie być może łatwiej doprowadzać swoje działania do końca i nie rezygnować w połowie drogi do celu.

AUTOKONTROLA

Samokontrola to taki mechanizm, który powstrzymuje nas przed wyjściem z domu i pójściem w siną dal w chwilach największej kumulacji nerwów dziecka i naszych.

ucieczka

Trudna jest to sztuka, bo jesteśmy tylko ludźmi i też mamy swoje emocje. Trzymanie ich na wodzy także uczy dziecko jak powinno się zachować w trudnych dla niego chwilach. Mi czasami pomaga wygadanie złości sobie pod nosem, tak żeby nikt nie słyszał. Potem wracam na pole walki z lekko opróżnionym bagażem ładunku wybuchowego i staram się jakoś przetrwać. Można jeszcze udać się w kilkuminutowe odosobnienie, policzyć do 10, głęboko oddychać, poczekać, popatrzeć, zastanowić się.

Przyznam szczerze, że jest to bardzo trudna i wymagająca wielkiego wysiłku działka rodzicielskiego wychowania. A jeszcze trudniejsze jest pokazywanie dziecku jak ono ma się zachowywać i jak może radzić sobie z negatywnymi emocjami. Miejmy nadzieję, że w tym względzie także będzie uczyło się przez naśladownictwo.

RÓWNOWAGA PSYCHICZNA

Od tego chyba zależy wszystko. Albo większość. Parafrazując pewne powiedzenie możemy uznać, że z żadnej frustratki nie będzie matki. Kobieta, która jest w domu 24/7, przyjmuje na siebie nie tylko swoje emocje, ale także problemy i emocje dzieci, męża, a do tego pracodawcy. Nie mając kiedy zadbać o swoją osobę może znaleźć się w trudnym stanie psychicznym. Delikatnie mówiąc. Dolina, płacz i złość to konkretniejsze określenia, które to skutecznie wysysają z matki wszelką cierpliwość.

niebo serce

Bo przychodzi taki moment, że już nie jesteśmy w stanie unieść tego ciężaru i potrzebujemy zresetować umysł i serce. Znam kilka matek wielodzietnych, którym duża ilość dzieci wcale nie przeszkadza w dbaniu o pewną, nazwijmy to higienę psychiczną. Dlatego zmęczenie materiałem wcale nie musi oznaczać, że kobieta jest nieszczęśliwa. Prawdopodobnie nigdy nie oddałaby swojego dziecka lub dzieci w zamian za spokój. Ona potrzebuje po prostu chwili dla siebie. To wszystko. To ustawia wszystko na właściwe tory.

SPOKÓJ

Wspaniale jest być w towarzystwie osoby, która swoim spokojem emanuje tak mocno, że wycisza otaczające ją zdenerwowane osoby. Nasz spokój ma przeogromny wpływ na zachowanie naszych dzieci. Pewnie nie raz zauważyłaś, że jak sama jesteś zdenerwowana to Twoje dziecko doskonale to wyczuwa i potrafi wtedy bardziej dokazywać. A kiedy wylewa się z Ciebie spokój to i dziecko jakieś grzeczniejsze.

Ja zauważyłam to szczególnie u swojej córki. Dziś już wiem, że kiedy ma kryzysowe momenty nic nie wskóram swoim nerwowym tłumaczeniem i proszeniem. Jak ja to mówię: tylko spokój nas uratuje. I powiedzmy sobie szczerze, to nam spokój najbardziej robi dobrze.

WYROZUMIAŁOŚĆ

Każdy z nas potrzebuje wyrozumiałości. Dzieci potrzebują jej najwięcej. Uświadamianie sobie, że każdy z nas jest inny, że mamy inne osobowości, inne temperamenty, inne cechy charakteru pomaga powstrzymać się od nerwów i niszczących relacje komentarzy.

miłość wyrozumiałość

Wtedy może choleryczce będzie ciut łatwiej znosić flegmatyczne działanie jej dziecka, a wrażliwy maluch nie usłyszy więcej, że jest mazgajem. Nie zmieniajmy na siłę stałych cech naszych dzieci, ale starajmy się je rozumieć i dawać możliwość jak najpełniejszego rozwoju zgodnie z ich potrzebami. Jeśli nasze dzieci doświadczą od nas wyrozumiałości będą także potrafiły okazywać ją innym ludziom.

AKCEPTACJA

Chociaż akceptacja jest bardzo zbliżona w znaczeniu do wyrozumiałości to chciałam ją zaznaczyć na tej liście osobno.

kosmos

W tej odsłonie akceptacja oznacza, że mamy w sobie te wszystkie wypisane wyżej umiejętności na raz. Konsekwencja, gorliwość, autokontrola, równowaga psychiczna, spokój i wyrozumiałość powodują, że akceptujemy nasze dzieci takie jakie są. Bo robimy wszystko co w naszej mocy, by dać im to co najlepsze, a na niektóre rzeczy po prostu nie mamy wpływu. Akceptując ten fakt otrzymujemy dodatkową, ogromną dawkę cierpliwości i koło się zamyka. Dziękuję.

Chcę więcej, więcej!
Dołącz do do mojej Paniowej grupy subskrybentów. Nie pożałujesz :-)
Nie lubię spamu i nigdy go ode mnie nie dostaniesz. Twoje dane są u mnie bezpieczne, nikomu ich nie udostępniam i z nikim się nie dzielę. Never!
  • http://bambosza.pl/ Bambosza

    To wszystko wydaje się takie proste i oczywiste. Dlatego zupełnie nie rozumiem, że mi się to nie udaje. O co chodzi? 😉

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Dokładnie! Co jest?? 😉

      • http://bambosza.pl/ Bambosza

        :)

  • http://every-day-matters.weebly.com/ Emily

    Wychowywanie dziecka jest niewątpliwie wyzwaniem :)

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Powiedziałabym nawet, że jest próbą naszych wszystkich sił 😉

  • http://www.zamieszana.com Kasia z zamieszana.com

    Cierpliwość, wyrozumiałość, stalowe nerwy i łatwo zmywalne ściany to zestaw obowiązkowy każdego rodzica. Nie można nauczyć dziecko czegoś, czego sami nie praktykujemy. Moja córka tupie nogami, kiedy się wkurzy. Ja robię tak samo – bo pomaga. Jeśli znajdziesz jakieś większe złoża cierpliwości, to koniecznie daj znać gdzie – tego dobra nigdy dość:)

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Kasia masz to jak w banku, będę pisać o wszystkich nowych odkryciach! Czasami przeraża mnie to w jak wielkim stopniu dzieci nas naśladują, w najmniejszych szczegółach, a już na pewno w tych, które bardzo chcielibyśmy ukryć przed światem…

  • http://yakie-fayne.pl/ yakie-fayne.pl

    potwierdzam, cierpliwość w rodzicielstwie jest na wagę złota. choć czasami chętnie sama bym odpuściła, wiem, że jeśli to zrobię to wypracowane dotąd postępy pójdą w przysłowiowy las :*

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Dokładnie, ja widzę jak mój spokój łagodzi nerwy moich dzieci… tylko nie zawsze jest to takie proste jak się o tym pisze, ale mieć świadomość to jednak duża część sukcesu :-) Tak jak piszesz bardzo łatwo zaprzepaścić wcześniej wypracowane rezultaty, więc życzę Tobie i sobie dużo cierpliwości :-)

      • http://yakie-fayne.pl/ yakie-fayne.pl

        dziękuję i wzajemnie :*

  • http://www.literattka.wordpress.com literattka

    Jeszcze nie mam dzieci:D A już martwię się o własną cierpliwość gdy będę je miała:D

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Oj czasami życie bardzo zaskakuje i można się pozytywnie zadziwić sobą :-) tego Ci życzę!

  • http://zielonakaruzela.pl Zielona Karuzela

    Ważny tekst – dobrze, ze o tym piszesz. Z niepokojem zauważam, że część współczesnych rodziców przyzwyczajona do szybkiego tempa życia/pracy/zmian stara się to samo wprowadzić w stosunku do swojego dziecka. Zapominając, że w tej sferze życia takie coś się nie sprawdza.

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Zgadza się. Prawda jest taka moim zdaniem, że właśnie to szybkie tempo życia wysysa z ludzi cierpliwość do cna. Wszędzie wszyscy się spieszą (ja zresztą też), więc gdzie tu czekać, aż córcia się zdecyduje, które rajstopki włożyć 😉

  • Żaneta Bomba

    U mnie mój mąż stwierdził niejednokrotnie, że za moją cierpliwość powinni mi dać medal, order.. I do Niego i do naszego malucha :) Piękna cnota, cieszę się, że mam jej nieskończony zapas :)

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Pozazdrościć! :-) U mnie jak z wieloma innymi rzeczami jest sinusoida 😉