7 wskazówek jak żyć dobrze tu i teraz



kochanowski wiersz

Staropolski język, trudna mowa, ale doskonała treść. Włączyłam Roberto Roena (Tobie także serdecznie polecam włączyć do czytania tego wpisu (player na początku posta) :-) ), kliknęłam, zobaczyłam ten wiersz i jest!

Jest myśl, jest przesłanie, jest więc wpis. Nie taki o byle czym, o nie! Jest o życiu. Ale nie o tym jakie było, albo jakie będzie, czego się spodziewać i jak zaplanować.

Nie wczoraj i nie jutro… Życie dzieje się tu i teraz.

Jest o dziś, o tu i teraz. Bo czy możesz cofnąć się i zmienić cokolwiek z tego co już minęło? Albo czy możesz przewidzieć jutro i to wszystko na co nie będziesz miała wpływu? A więc czy warto swoją energię, czas, myśli, działania poświęcać na te rozważania? W kontekście tego wiersza i tego co chcę napisać na pewno nie.

Być może komuś ten wiersz wyda się bardzo przytłaczający, bo neguje staranie się o cokolwiek. W końcu i tak „próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy”, a wszystko „minie jak polna trawa”. I choć to prawda, że jedyne czego człowiek może być pewny to śmierć, to z tej poezji wyciągam jedną, konkretną, pozytywnie ukierunkowującą myśl.

A jest nią:

escriva cytat

Pisałam już o tym, jak takie podejście pomaga w uniknięciu transformacji matki we frustratkę. Teraz pokażę Ci jak życie tu i teraz, życie tym konkretnym dniem dzisiejszym, nie tym jutrzejszym, nie wczorajszym, pomoże Ci przejść przez nie z poczuciem totalnej wolności i głębokiej radości.

 

A WIĘC JAK DOBRZE ŻYĆ TU I TERAZ?

 

Dziękuj za wszystko co masz!

Nie zdajesz sobie sprawy jak wdzięczność potrafi zmieniać najgorsze sytuacje, w takie całkiem do zniesienia. Masz dużo? Cudownie. Masz mało? Mogłabyś mieć przecież jeszcze mniej. Ktoś mi kiedyś powiedział:

…wyobraź sobie, że jutro gdy się obudzisz masz tylko to za co dziś podziękujesz…

Wystarczył ułamek sekundy, bym zorientowała się, że prawdopodobnie obudziłabym się z niczym. Na golasa i bez nikogo. Albo nawet bym się nie obudziła, bo zapominam dziękować za to, że żyję. Rodzina? Mąż? Dzieci? Nie ma. Dom? Praca? Jedzenie? Wakacje? Zapomnij. To spostrzeżenie bardzo otrzeźwiło moje myślenie i uświadomiło jak roszczeniowe mam podejście do życia. I tak ma większość z nas. Nie oszukujmy się, każdy czegoś oczekuje, ma jakieś wymagania co do wszystkich i wszystkiego, a wystarczy podziękować. Spróbuj to naprawdę działa!

Zrób coś dla kogoś

Skupianie się tylko na sobie potrafi naprawdę uczynić życie przykrym. Ciągłe wpatrywanie się w swoje ja zamyka nas na drugiego człowieka. A to w relacjach możemy czerpać ze wszystkich korzyści jakie daje dawanie, pomoc, wsparcie. W małżeństwie widać to doskonale, ale nie tylko. Każda relacja i każde wyjście na przeciw drugiemu może dostarczyć Ci niesamowitej radości i satysfakcji, które sprawią, że Twoje dziś będzie piękniejsze!

Nie układaj scenariuszy

Oczywiście dobrze jest mieć wyznaczony jakiś cel, mieć plan jego realizacji, ale na Boga nie trzymaj się tego tak kurczowo. Nie układaj sobie w głowie tego jakie ma być Twoje dziecko, jaki powinien być Twój mąż, teściowa i ktokolwiek inny.

Co do ludzi to należy liczyć się z tym, że każdy człowiek jest inny, zupełnie. I ma do tego prawo, bo jest wolny. Co do sytuacji z życia… nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego. Takie przywiązanie do swoich planów i wizji w krótkim czasie może uczynić z nas kobiety o niskim poczuciu własnej wartości (niezrealizowane plany), znerwicowane („nie takie” dziecko) i nieszczęśliwe (ciągłe poczucie niesprawiedliwości).

plan zapamietaj

Skup się na tym co jest dziś, na tym co dziś jesteś w stanie realnie zrobić a co nie. Nie wciskaj sobie, że możesz pójść do pracy, posprzątać dom, ugotować dwudaniowy obiad, pobawić się z dzieckiem a na koniec pójść na siłownię i urządzić domowe spa. Nasze moce przerobowe są ograniczone. Czasem mniej znaczy więcej.

Nie żyj przeszłością

Co się stało, to się nie odstanie. Pomyśl o tym co możesz zrobić, by to co było nie determinowało Twojego dziś. O ile nie są to trudne życiowe sytuacje, o tyle skupienie się na celebracji chwili jest w stanie odprawić nawet bardzo trudną przeszłość w siną dal. Rozdrapywanie ran i grzebanie się w swoim poczuciu niesprawiedliwości nie przyniesie nic dobrego, ani Tobie ani osobom żyjącym koło Ciebie.

Oczekuj nieoczekiwanego

A więc bądź otwarta na to, że jutro może wyglądać zupełnie inaczej od tego jak sobie to zaplanowałaś. Coś co dziś wydaje się niemożliwe jutro może okazać się czymś w zasięgu Twoich możliwości. A jeśli jest odwrotnie, staraj się doszukiwać dobrych stron niespodziewanej sytuacji. Nie jest to proste, szczególnie gdy przychodzi z zaskoczenia, ale tylko takie nastawienie nie doprowadzi nas do szału.

Rusz się!

Wyjdź z domu i zaczerpnij świeżego powietrza.

spacer

Miałam kiedyś taki czas, że nie chciało mi się dzień w dzień wychodzić na spacer z maluchem. Po kilku dniach takiego koczowania miałam wrażenie, że zwariuje. Nawet krótki spacer potrafi dostarczyć wystarczającej ilości endorfin do tego, by zobaczyć swój dzień w cieplejszych kolorach i nabrać dystansu. Jest to ważne szczególnie dla kobiet, które na co dzień zajmują się głownie dziećmi i domem.

Uśmiechnij się

usmiech cytat whitman
Dlatego nie żałujmy uśmiechu nikomu, ani swoim dzieciom, ani pani w sklepie, ani sąsiadce, ani nawet sobie. A co!

Chcę więcej, więcej!
Dołącz do do mojej Paniowej grupy subskrybentów. Nie pożałujesz :-)
Nie lubię spamu i nigdy go ode mnie nie dostaniesz. Twoje dane są u mnie bezpieczne, nikomu ich nie udostępniam i z nikim się nie dzielę. Never!
  • http://babownia.pl/ Babownia

    Wiesz co? Ja mam teraz w życiu bardzo trudny czas, bo jakoś tak dzieliłam się sobą i dobrem ze światem i jedna osoba odebrała mi na tą chwile radość. Ale nie w tym rzecz. Zaczęłam rozmyślać właśnie nad tym, czy może prościej byłoby żyć tu i teraz. Bez planowania, chcenia, myślenia, starania się. Brać co daje świat i nie starać się bardzo? Wiem, że tak nie potrafię, ale poczułam tęsknotę za tym, żeby własnie dać się ponieść biegowi wydarzeń. Pozdrawiam Cię Agnieszko :) Basia

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Basiu mam nadzieję, że jak najszybciej uda Ci się podnieść na duchu i zostawić w tyle tego „wampira” co z Ciebie radość wysysa :-) Co do dalszej części Twoich rozmyślań to myślę, że z pewnością dobrze jest skupić się na byciu tu i teraz, ale nie dopuszczać starania się… Wiesz tak sobie myślę, że jeśli dziś dajemy z siebie 100%, żyjemy jak potrafimy najlepiej i się staramy to niezależnie od efektów my wiemy, że zrobiłyśmy wszystko co mogłyśmy by doprowadzić daną rzecz do celu. A kiedy tak się nie dzieje to nie mamy do siebie pretensji i myślenia właśnie o tym co by było gdyby… bo nie będziemy miały sobie nic do zarzucenia :-) Pozdrowienia!

  • http://bambosza.pl/ Bambosza

    Ja lubię pamiętać o przeszłości, ze względu na to, by przykrych doświadczeń ponownie nie przechodzić. Lubię też przywoływać fantastyczne chwile, które dodawały powera i moc endorfin. Myślę o jutrze, by mieć motywację do działania. A i teraźniejszość sobie cenię i pójdę dzisiaj nad jezioro, by pokazać je dziecku :)

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Kingo dziękuję za komentarz :-) Najważniejsze jest, by żyć w taki sposób, który dla każdego w indywidualny sposób jest odpowiedni. Pielęgnowanie wspomnień jest bardzo ważne także w moim życiu i pewnie w życiu każdego człowieka. Pisząc o nierozpamiętywaniu przeszłości miałam na myśli, by niepotrzebnie nie rozwodzić się nad tym co nam nie wyszło, co mogłybyśmy zrobić lepiej itd. Nikt i nic nie jest w stanie zmienić tego co minęło. Oczywiście nauka dla nas z tego cenna, ale warto skupiać się na tym co jest tu i teraz. Tak mi się wydaje :-) Dobrego dnia!

  • http://kreatywa.net/ Klaudyna Maciąg

    Najgorsze w moim przypadku jest to ciągłe rozpamiętywanie przeszłości. Niby uważam, że nie ma sensu żyć tym, co było i tym, co może, ale nie musi nadejść, ale i tak strasznie przeżywam wiele zdarzeń, często błahych.

    „Nie układaj scenariuszy” to bardzo dobra rada.

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Myślę, że na swój sposób większość osób zmaga się z wypominaniem sobie… dopóki prowadzi to do konstruktywnych wniosków jest pewnie ok, ale często jest tak, że myślenie o tym co było i co by było gdybym coś zrobiła inaczej prowadzi do samych negatywnych skutków jak brak motywacji czy cokolwiek innego… Z kolei przyszłość jest taka że trzeba mieć do niej duży dystans, wtedy jest łatwiej po prostu :-) kiedy tak tobię tak właśnie jest :-)

  • http://www.myhomerules.pl My Home Rules

    Zazdroszczę ludziom, którzy umieją żyć dniem dzisiejszym. Ja często rozpatruję to, co było i planuję. Nie potrafię się skupić do końca na tym co jest teraz :(.

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      Powoli :-) nie da się tak zmienić i przestawić w jeden dzień. Trzeba nad tym pracować każdego dnia. Mi raz się udaje a raz nie, ale widzę jak mam lepsze nastawienie do życia gdy skupiam się tylko na dziś. Co nie znaczy, że nie można planować :-) powodzenia w zmianach!

  • http://www.ograniczamsie.com/ Kasia W | Ograniczam Się

    Wycwiczyłam się w byciu tu i teraz. Przyznam, że nie było łatwo, ale praktyka uważności mi w tym pomogła. Zamiast myśleć, czy wszystko mam w lodówce, wolę oddać się błogiemu relaksowi. Tak zupełnie bezkarnie.

    • http://panimatka.pl/ Pani Matka

      :-) gdybym tylko nie musiała przejmować się tym co zjedzą nasi najmniejsi członkowie rodziny pewnie nie raz zrobiłabym tak samo! 😉

  • http://polkapotrafi.blogspot.com jolabe

    Co dzień uczę się żyć tu i teraz. Jest coraz lepiej. To chyba jeden z najlepszych sposobów, żeby być szczęśliwym – nie rozpamiętywać i nie planować, bo jedno i drugie rodzi tylko frustracje. Cieszę się dniem dzisiejszym i uśmiecham się do ciebie :-)